Pracuję w kuchni ekskluzywnego hotelu. Jest to wysoki standard, pięć gwiazdek, więc i nasze jedzenie musi być najlepsze. Do tej pory jak pracowałam w podobnych miejscach i zawsze jak przygotowywaliśmy jedzenie to kelnerzy przywozili je gościom na stoliczkach z kółkami. Teraz mamy jednak inną metodę przynoszenia posiłków.

Windy gastronomiczne i dostarczanie jedzenia

małe windy gastronomiczneJest kilka apartamentów o podwyższonym standardzie. Są one usytuowane na samej górze. Wyposażenie mają jeszcze lepsze niż całość budynku, łazienki mają wanny z hydromasażem, pokoje osobną regulacje temperatury, wielkie łóżka z baldachimami, jest także aneks kuchenny, jednak mało kto go używa. Tam też znajdują się małe windy gastronomiczne. Ich początek jest w naszej kuchni i tam wkładamy posiłki. Kierujemy windy do jednego z tych ekskluzywnych apartamentów, a tam klienci odbierają jedzenie na miejscu. Nie ma kelnerów ani pokojówek. Jest to dobra opcja dla gości, którzy nie lubią kiedy im się przeszkadza. Dla nas kucharzy nie ma znaczenia czy dostarczamy jedzenie do windy i bezpośrednio do gości, czy też poprzez pośrednictwo kelnerów. Najczęściej najwyżej położone apartamenty wynajmują różne gwiazdy i znane osobistości, które nie chcą żeby ktoś do nich wchodził. Chętnie korzystają z windy, bo boją się, że kelnerzy mogą podsłuchać ich rozmowy. Moim zdaniem to lekka przesada, nie należy wpadać w paranoję, ale jak komu pasuje. Jedzenie dostarczane jest przy tym szybciej i trafia gorące na samą górę hotelu.

Windy gastronomiczne nie zajmują pewnie dużo miejsca w budynku, a bywają bardzo praktyczne. Dostarczanie jedzenia na różne piętra jest szybsze, łatwiejsze i wygodniejsze, szczególnie dla gości hotelowych. Winda jest inwestycją w dobrej cenie, więc szczególnie ekskluzywne hotele powinny je kupować.  

Close Menu