Nigdy dotąd nie zmagałam się z większymi problemami skórnymi, jednakże ostatnimi czasy zaczęłam dostrzegać na swojej twarzy niedoskonałości. Przez wzgląd na dietę, którą sobie ostatnio odpuściłam pojawiły się na mojej twarzy wypryski, a także podkrążone oczy z niewyspania. Dlatego zaczęłam czym prędzej szukać ratunku, aby te mankamenty nie były tak widoczne.

Doskonałe korektory od Golden Rose

golden rose korektor w sztyfcieOd paru tygodni robię sobie odstępstwa od diety, a niestety mam tendencję do pozwalania sobie na dużą ilość słodyczy co z kolei odbiło się na mojej skórze twarzy. Ponadto stres w pracy oraz niewyspanie doprowadziły też do pojawienia się worków pod oczami. Stwierdziłam więc, że chyba czas, aby kupić swój pierwszy korektor, który pozwoli mi zatuszować moje niedoskonałości. Mój wybór padł na Golden Rose korektor w sztyfcie ze względu na jego niewielką cenę, oraz pozytywne opinie, jakie przeczytałam na forach związanych z makijażem. Szybko się okazało, że zakup tego korektora był strzałem w dziesiątkę. Korektor swoim wyglądem przypomina szminkę dlatego bardzo łatwo nakłada się go zarówno w okolice oczu, jak i na inne mankamenty skórne. Jego przyjemna, lekka i kremowa konsystencja bardzo dobrze wtapia się w skórę zwłaszcza, jeśli będziemy ten produkt wklepywać gąbeczką. Jego krycie jest wysokie, więc bez problemu ukrył oznaki niewyspania, jak i krostki na twarzy nie zapychając przy tym skóry i nie uwydatniając porów.

Kiedyś gdzieś przeczytałam, że korektor można używać w ramach alternatywy dla bazy do cieni, więc kiedy ta mi się skończyła postanowiłam przetestować ten trik i korektor rzeczywiście doskonale utrwalił makijaż, a cienie nie ścierały się, ani też nie odbijały. Świetnie również sprawdził się w przypadku poprawiania makijażu przy wyrównywaniu konturu ust, czy też kresek.