Opowiadam o córce, która wymieniała nasady kominowe

Opowiadam o córce, która wymieniała nasady kominowe

Moja córka ma własne mieszkanie, które odziedziczyła po ciotce. Nie miała ona żadnych dzieci i właśnie Marlenie przepisała swoje mieszkanie, które mieści się w kamienicy na naszym osiedlu. Marlena opiekowała się ciotką i zyskała sobie dzięki temu jej sympatię.

Nasady kominowe do sprawdzenia

Nasady kominoweW zeszłym miesiącu Marlena już się od nas wyprowadziła i zamieszkała w swoim mieszkaniu. Wszystkie formalności już dawno załatwiła i uznała, że nie ma na co czekać. Odwiedza nas często i dużo rozmawiamy. Wczoraj żona zaprosiła ją na obiad, bo robiła kurczaka, którego Marlena uwielbia. Przy obiedzie powiedziała nam, że chce wymienić wkład kominowy, ponieważ zauważyła, że piec słabo grzeje i nie chce czekać do zimy. Powiedziałem jej, ażeby rozważyła wkład kominowy kwasoodporny, bo jest solidny i nie będzie musiała się martwić na przyszłość. Marlenie z kolei kolega z pracy polecił wkład kominowy żaroodporny i bidula nie miała pojęcia co robić. Dziewczyna nie zna się na tym, bo przecież dlaczego by miała? Zaoferowałem jej pomoc w znalezieniu firmy, która jej na pewno doradzi jaki wkład kominowy ma zamontować. Powiedziałem również, żeby porozmawiała dokładnie z monterem, żeby sprawdził rury kominowe i przy okazji niedrogie nasady kominowe i jak będzie konieczność, to niech wymieni wszystko co trzeba. Finansowo jej oczywiście pomożemy, bo Marlena jest studentką i ma tylko pracę dorywczą, za którą się utrzymuje. Takie przedsięwzięcie na pewno byłoby dla niej sporym obciążeniem finansowym. Postanowiliśmy działać od razu, bo robi się coraz chłodniej i nie ma sensu zwlekać. Pojechaliśmy do sklepu, który znaleźliśmy w internecie i był jeszcze czynny.

Marlena była szczęśliwa, że może na mnie liczyć a ja, że pomogę córce w tak ważnej sprawie. Zimą musi mieć przecież ciepło w domu prawda?

Close Menu