Zbliżały się moje urodziny, a ja od lat z tej okazji sprawiałam sobie sama prezent. W tym roku nie bardzo wiedziałam jednak co bym chciała. Czułam, że mam prawie wszystko na czym mi zależy, a to „prawie” nie było już materialne i nie mogłam dać dobie tego w prezencie. Z pomocą przyszedł mi mój tata. Znał mnie najlepiej ze wszystkich.

Co wpływa na cenę krzemienia pasiastego?

krzemień pasiasty cenaPrzyszedł dzień przed moimi urodzinami i dał mi małe pudełeczko. Otworzyłam je i poczułam zdziwienie, którego wcale nie miałam zamiaru ukrywać. W środku znajdował się krzemień pasiasty. Ktoś kto nie jest w temacie, szybko wyszukałby teraz w internecie hasło: krzemień pasiasty cena i wiedział, że ot, dostałam zapewne kamień szlachetny, a tata ani nie splajtował na tym, ani nie żałował. Ot, nie do końca. Krzemień był w ogóle nie oszlifowany, w pudełeczku była bryłka. Jego cena, w Sandomierzu, mogła wynosić nawet mniej niż dziesięć złotych. Tata miał plan, widziałam to po tym jak się uśmiechał. Powiedział, że wypożyczył salonik jubilerski od znajomego na dwa dni. Oczywiście dodał, żebym sama sobie oszlifowała kamień. Najpiękniejszy prezent jaki mógł mi ofiarować. Kilka lat temu uczyłam się na złotnika/jubilera w Szkole Wyższej Rzemiosł Artystycznych w Warszawie. Byłam blisko egzaminów czeladniczych. Jednak zaczął psuć mi się wzrok i krótko przed końcem musiałam zmienić zawodowe plany. Złotnik musi mieć perfekcyjny wzrok. Wtedy byłam załamana. Kamień pasiasty jest wyzwaniem dla jubilera, bo jest bardzo twardy. Potrzeba do jego obróbki diamentów. Było to moje marzenie – mieć kamień szlachetny obrobiony przez własne ręce.

Poradziłam sobie. Zrobiłam to sama. Przypomniałam sobie jakie posiadam zdolności manualne, o których zapomniałam ostatnio. Tylko tata wiedział, jak lubiłam tworzyć biżuterię. Co prawda nie mogę tego robić zawodowo, ale od czasu do czasu może stworzę jakieś cudo?

Close Menu