Zawsze marzyłam o własnym gospodarstwie. Nie chciałam jednak żeby to była wielka gospodarka z której będę się utrzymywała. Raczej chodziło mi o to, by mieć ładny domek na wsi, z kilkoma krówkami, kurkami, psem pasterskim i jakimiś innymi zwierzakami, które uwielbiałam. Chciałam mieć mleko, jajka na własny użyte i żeby można z nich było robić przetwory.

Hale udojowe ułatwiają pracę

hale udojowe typu karuzelaJednak praca na gospodarce nieco mnie przerosła. Z jajkami i kurami dawałam sobie radę, jednak codziennie dojenie czterech krów było dla mnie męczące. Część mleka sprzedawałam, część przerabiałam na różne sery i pochodne. Jednak byłam tą pracą bardzo zmęczona. Nie interesowały mnie także duże przemysłowe rozwiązania, w końcu miałam tylko cztery krowy. Jednak jak się dowiedziałam hale udojowe typu karuzela mogły być też bardzo małe, dopasowane do wielkości mojego gospodarstwa i do liczby krów. Takla hala sprawi, że zautomatyzuje się proces dojenia, a ja będę się w tym czasie zajmowała kurami czy gęsiami. Skontaktowałam się z firmą oferującą takie specjalistyczne hale. Powiedziałam o co mi chodzi. Oni nie widzieli przeszkód w wykonaniu mniejszej hali, choć zasugerowali żeby była ona większa, w końcu jak krowa się ocieli to będzie potrzeba więcej miejsca, zawsze można też oferować halę innym gospodarzom z okolicy, których nie stać na budowę własnej hali. Stwierdziłam, ze to rozsądne rozwiązanie i miałam mieć mała halę udojową na dziesięć krów. Cena większej karuzeli wcale się bardzo nie zmieniła, co mnie cieszyło.

Hale udojowe sprawiły, że nie martwię się dojeniem krów. Teraz wszystko za mnie robi maszyna, a mleko ląduje prosto w schładzalnikach. Jedyne co muszę zrobić to podłączyć dojarki i gotowe. Potem zabieram krowy na pastwisko, żeby mogły się wypasać. 

Close Menu