Czasem bardzo ciężko dogadać się z moją babcią. Jest kochana, no ale do typowych babć nie należy. Jeździ szybkim samochodem, ma chłopaka młodszego od siebie o trzydzieści lat i bardzo dba o swój wygląd. Ostatnio odwiedziłam ją, bo poprosiła mnie, abym przyjechała zająć się jej psem, bo ma wyjechać na dwa dni.

Mezoterapia jest jej potrzebna

mezoterapiaPojechałam więc wcześniej, by chwilę z nią pogadać, i by mogła mi wyjaśnić wszystko.Mówiła, że musi opuścić Łódź, bo znalazła super ofertę kosmetyczki na drugim końcu kraju, bo mezoterapia igłowa jest jej potrzebna, a ta pani miała same pozytywne opinie. Tutaj na pewno też by znalazła kogoś dobrego, w końcu to miasto jest wielkie, ale tak to już jest jak się starszy człowiek uprze. Mówiła, że jak wróci to mikrodermabrazja będzie robiona na jej emerytowanej twarzy, ale chce wyjechać, by też sobie trochę odpocząć i zobaczyć inne miasta. Zdziwiłam się niesamowicie, jak babcia zaczęła mówić, że usuwanie tatuażu będzie robić za miesiąc. Jakiego tatuażu? Nic o nim nie wiedziałam. Okazało się, że moja szalona babcia wytatuowała sobie imię swojego poprzedniego partnera z którym się rozstała pół roku temu. Wolałam nawet nie pytać gdzie ma ten tatuaż. Co jej strzeliło w ogóle do głowy, przecież takie rzeczy robią tylko nastolatki? Poza tym mówiła, że depilacja laserowa będzie je potrzebna, co mnie w ogóle zdziwiło, bo przecież nie miała już praktycznie żadnego owłosienia. No ale ona jest taka idealna, że nawet te trzy włoski na krzyż jej przeszkadzają.

Nie wiedziałam, czy to ci faceci ją tak zmieniają, czy po prostu sama się nie chce nigdy zestarzeć, no ale to wszystko było trochę dziwne. Nie wnikałam już w to dalej,bo to jej życie i robiłam to co do mnie należało, czyli zajmowałam się jej miniaturowym maltańczykiem wystawowym.

Więcej o zabiegach kosmetycznych można znaleźć na: belaestetika.pl

Close Menu